Odpowiednia interpretacja szumu może dać Ci cokolwiek zechcesz

http://chrdk.ru/weekend/2015/03/19/mihalbjezinski/

po “drobnych” korektach postanowiłem opublikować wywiad którego udzieliłem w Moskwie o bardzo wymownym tytule:

“Odpowiednia interpretacja szumu może dać Ci cokolwiek zechcesz”

Michał Brzeziński, polski artysta szuka poezji, muzyki i obrazów w roślinach.

Moskwę niedawno odwiedził polski artysta Michał Brzeziński. Program “Polytech.Science.Art:.. Nauka Sztuka Technologie” uruchomił niezwykłe warsztaty, które uczyły zrozumienia języka roślin za pomocą technologii.

– Michał, dlaczego wybrałeś rośliny do swoich badań artystycznych?

  • Jeśli spojrzeć na rośliny, to z pewnością dostrzeżemy, że nie mają mózgu i układu nerwowego, ale obserwuje się ich aktywność bioelektryczną. Wytwarzają podobnie jak mózg pole elektromagnetyczne i może być ono mierzone. Na świecie prowadzone są liczne badania, między innymi przez Rosjan, nad zrozumieniem tego fenomenu. Jest to rodzaj komunikatu tworzonego przez rozmaite żywe komórki. Jestem zainteresowany odnalezieniem jakiegoś sposobu komunikowania się z roślinami by te informacje przełożyć na abstrakcyjny język sztuki.

– Czego używasz w badaniach?

  • Staram się robić wszystko za pomocą prostych narzędzi jakie często możemy znaleźć w swoich domach. Korzystam z taniego sprzętu który ma niesamowite możliwości, o których często zapominamy próbuję użyć ich w celu osiągnięcia jak najlepszych wyników swoich badań artystycznych. Stosowanie najprostszych elektrod na liściach i podłączenie ich do komputera przez wzmacniacz sygnału daje nam sygnał pełen zakłóceń, więc trzeba zdecydować jak go odfiltrowywać, a następnie za pośrednictwem komputera przekształcić go na wideo lub audio.

– A co to jest efektem końcowym?

  • Wynikiem jest to co chcesz. To są dane i możesz je interpretować wizualnie, lub dźwiękowo. Odpowiednia interpretacja szumu może dać Ci cokolwiek zechcesz. Może to być obraz lub dźwięk – a jaki? To zależy od algorytmów. Możesz uzyskać bardzo różne efekty, bo sami ustalamy zasady tych przekształceń.

– Czy można połączyć to z pracą naukową?

  • Oczywiście. Opieram się na badaniach naukowych. Moje korzenie jednak wyrastają z punkowej filozofii DIY, która sprzeciwia się konsumeryzmowi tak w przypadku kupowania gotowych produktów jak i bezrefleksyjnego przyswajania ideologii, czy wiedzy i nie wierzę w autorytety zarówno naukowców, jak i innych specjalistów od prawdy. Interesują mnie badania i staram się je powtórzyć, zweryfikować, czasem ośmieszyć.

– Umiejscawiasz swoje eksperymenty w dziedzinie poezji roślin. Wyjaśnij, co to jest?

  • To jest jedno z możliwych przekształceń sygnałów wysyłanych przez rośliny. Możemy obserwować zmiany w ich polu elektromagnetycznym wywoływane rożnymi impulsami wewnętrznych i zewnętrznymi. Przekształcam je w macierze danych, które stają się czymś w rodzaju słowników. Powstaje indywidualny język impulsów elektromagnetycznych rośliny. Następnie te matryce mogą być porównywane z innymi odczytami i aktualna aktywność rośliny może być przekształcona w to co stanowiło wcześniej stymulujący impuls. Na przykład, jeśli pobudzamy rośliny słowami, widzimy ich reakcję, a później kiedy obserwujemy ich aktywność szukamy podobnych wzorów w bazie danych i dostajemy odpowiedź słowną.

– W doświadczeniach zawsze można osiągnąć żądany wynik?

  • Moja zasada – brak oczekiwania. Kiedy na coś czekamy, często rzeczywistość jest zupełnie inna. Staram się być otwarty na wszystko co się pojawia i traktować to jako informację.

– Wszystkie rośliny są towarzyskie? Czy możemy znaleźć jakieś najbardziej rozmowne?

  • Nie koncentruję się na gatunkach roślin ale na ich egzemplarzach, ja nawet nie myślę o tym jakie rośliny moga być bardziej rozmowne a jakie mniej. Wszystko co posiada zmienne pole elektromagnetyczne jest rozmowne. Mam wiele różnych roślin w swoim studio, często daję im okazje do zabawy i interakcji z moimi programami. Staram się budować relacje z nimi, aby one uczyły się operować moimi narzędziami I przy okazji by się samemu czegoś nauczyć… Albo nauczyć je.

– Masz dość niekonwencjonalne podejście do roślin i sztuki.

  • Ludzie muszą się nauczyć, jak robić samemu sztukę. Oczywiście, zawsze jest przyjemnie iść do muzeum i zobaczyć dzieła sztuki z przeszłości. Dzięki nim, możemy zbliżyć się do przeszłości i minionych idei sztuki. Ale jeśli dziś nie zaczniemy robić czegoś wartościowego sami, to co po nas zostanie? Jakie idee? Ale wierzę, że możemy wciąż rozwijać sztukę i wzbogacać ją nowymi podejściami do niej!

– Co możesz powiedzieć o swoich uczniach (uczestnikach warsztatów)?

  • Oni są szaleni! Bardzo mili i inteligentni. Rozmawialiśmy teraz o tym jak przenieść sygnały wysyłane przez rośliny na teren sztuki głównie za pomocą programowania, ale oni mają własne pomysły. Uczyłem ich jak możemy je mierzyć, przekształcać i jakie są z tym problemy. Może niektórzy oczekiwali czegoś bardziej romantycznego… ale sama materia nas jednak zmusza do tego by używać technologii informatycznych. Gdy robisz coś takiego ​​musisz najpierw zdobyć wiedzę, a następnie zastosować ją w praktyce. Informatyka jest podstawowym narzędziem współczesnego artysty. W celu zaangażowania w tego typu projekt, trzeba znać podstawy programowania. Dziesięć lat temu, ludzie zbierali się na warsztatach i wyjaśniali sobie nawzajem, jak pisać programy. Dziś musimy założyć że wszyscy to potrafimy tak samo jak potrafimy liczyć i pisać bo zmieniła się rola artysty. Nie wyraża on już treści wprost ale tworzy struktury do generowania i operowania na treściach. Treści u mnie generuje samo życie.

Zastanówmy się Ile roślin możemy podłączyć do komputera? Jak będzie wyglądać sztuka kiedy każda z nich będzie produkować obrazy, dźwięki, poezje, teksty które będą co raz bliższe naszemu rozumieniu tekstu i będzie to trwało przez 24 godziny na dobę, bez urlopów i zwolnień lekarskich? W roli artystów występują same rośliny i mogą one wyrazić znacznie więcej niż jakikolwiek twórca w historii ludzkości. Trzeba tylko dać im okazję – technologię. Artyści tworzą dziś takie struktury dla innych ludzi, dla roślin, dla zwierząt. Poezja, jak I każda inna “stara” forma sztuki jako autorefleksji autorskiej umarła.

– A Roślinna Poezja umarła?

  • Tak, poniekąd też, ona poprzez ilość tworzonych tekstów o niezmiernie głębokiej treści, których nikt nie przeczyta także umarła ciągnąc za sobą każdą inną formę poezji, która nie jest przecież w niczym lepsza. Ale każda poezja, każda forma sztuki może się odrodzić indywidualnie, dla każdego z nas może zmartwychwstać na chwilę, jak np. podczas zwiedzania muzeum… a jeśli poświęcisz trochę uwagi poezji roślinnej i włożysz wysiłek w jej interpretację i postarasz się ją zrozumieć będziesz na pewno usatysfakcjonowana. Zawsze jako ludzie staramy się interpretować wiadomości bo bez interpretacji nic nie jest dla nas wiadomością – nie ma znaczenia kto jest nadawcą i czy wierzymy w jakieś jego intencje. I wierzcie mi, to będzie dużo silniejsze doznanie niż cokolwiek co czytaliście wcześniej! Mam zamiar stworzyć także program, który będzie w stanie przetłumaczyć poezje roślinne na inne języki. Jestem pewien, że poprawnie skonstruowane algorytmy będą w stanie publikować posty w internecie, poznamy niezwykłą kreatywność roślin, bardzo zmysłowy i głęboki język.

Sztuka w jej tradycyjnej formie umarła, wkrótce to wszystko się skończy. Roślinna poezja – to tylko jeden z wielu nowych trendów w sztuce. Muzyka, malarstwo także istnieją już w swojej generatywnej, czy afektywnej postaci podobnej do poezji roślinnej… Wszystko jeszcze przed nami.

– Miło jest być twórcą nowego kierunku?

  • Czasami myślę, że jestem na początku swojej drogi, ale kiedy próbuję wytłumaczyć ludziom, rozumiem, że faktycznie istnieje już coś co zrobiłem. To dziwne doświadczenie kiedy nagle dostrzegam ciągłość i historię w swoich działaniach. Mimo, że z uczestnikami warsztatów przez trzy dni pobytu w Moskwie nie mogłem dojść do ostatecznego momentu kreacji artystycznej to widzę, że ludzie rozumieją czemu taki nacisk kładę na warsztat pracy artysty jakim jest informatyka. Ona sama nie jest jednak dla mnie celem, ale narzędziem do stworzenia zupełnie nowej wizji sztuki i całej kultury. Pokazałem rozmaite problemy i możliwości które daje opanowanie tego narzędzia, uzmysłowiłem im mam nadzieję rewolucję we współczesnym pojęciu kreatywności. Mamy całe morze nowych możliwości do stworzenia, każdy artysta może wybrać coś innego. Możemy analizować sygnały roślin, zwierząt, szum kosmiczny, przekazy medialne. Teraz kreatywnych ludzi jest tak wielu, że musimy stworzyć mechanizmy społeczne, które dają początek nowej ideologii artystycznej. Nasz projekt ma właśnie taką misję.

– Czy masz jakieś wykształcenie z przedmiotów ścisłych?

  • Przede wszystkim, jestem zwolennikiem nauki tworzonej własnymi rękami i sztuki awangardowej, próbującej tworzyć wszystko od nowa, ale mam wykształcenie z zakresu historii mediów, filmu i nauk humanistycznych (kulturoznawstwo), nie w naukach politechnicznych. Czytałem dużo literatury naukowej i swoje pomysły tworzę w tym kontekście. Moim głównym narzędziem pracy na dziś stało się programowanie, chociaż ono samo w sobie wcale mnie nie interesuje… ale żeby pogodzić działania naukowe z artystycznymi jest ono czasami niezbędne.

Tatyana Chernova

Comments

comments

editor

Michał Brzeziński - transhumanistic, and biosemiotic artist working with fauna flora and micro world, searching for affective language and life origins in matter, using medical media as EEG, GSR, USG interested in transspecies affective communication and sexual interfaces. Combining software and video biology. Creator of Galeria NT (2010). His wide, theory based, artistic and curatorial activity had animated theoretical discourse touching experimental film and video art as independent a-historical and matter-oriented aesthetic area. Curator working with galleries such as the Museum of Art in Łódź, Center for Contemporary Art Łaźnia in Gdańsk.

You may also like...

1 Response

%d bloggers like this: