Estetyka Bioartu – Powrót Artysty cz. 2

Estetyka Bioartu – Powrót Artysty cz. 2

Sztuka to filozofia posługiwania się rzemiosłem.

W poprzedniej części ukazałem na przykładzie konkursu NANO ART problematykę kształtowania relacji sztuki i nauki. Naukowcy często zafascynowani własnym obszarem badań zapominają o tym, że sztuka wiąże się umiejętnością odniesienia szczegółowej wiedzy przedmiotu do kategorii estetycznych, które mogą być odebrane przez widzów, czy użytkowników sztuki jako istotne. Sztuka jest komunikatem i obie strony muszą posiadać podobny zasób informacji służących do kodowania i dekodowania przekazu a sam przekaz powinien wywoływać odczucia estetyczne. Odczucia te naukowcy bardzo często próbują wywoływać za pomocą dość banalnych recept wiążących ich działalność ze sztuką nazwijmy to ironicznie “abstrakcyjną”.

Drugim biegunem tego zagadnienia jest kwestia artystów. Od dłuższego czasu traktuje się artystów jak rzemieślników. Nie bez winy są tu instytucje takie jak Ars Electronica które pokazywały dobitnie jaką niemoc wobec nowych narzędzi wykazują artyści. Promowano na tym festiwalu nie tyle indywidualne artystyczne gesty, co działania firm tworzących animacje komputerowe. Promowano działania rozmaitych agencji i specjalistów od IT. Można powiedzieć że popadano w zachwyt nad tym co dla nas wiąże się ze zjawiskiem anestetyzacji rzeczywistości, co widzimy w reklamach i popularnych filmach czy bajkach dla dzieci. Gloryfikowano często płaskie filozoficznie ale estetycznie i technologicznie doskonałe prace za ich innowacyjność. Czy jednak to rozumienie innowacyjności jest dla sztuki kluczowe? Oczywiście festiwal ten posiada głównie bardzo dobry, dynamizujący ciekawy i ważny wpływ na dzisiejszą sztukę i artystom należał się taki zimny prysznic. Tymczasem wypromowano tam dzisiejszą elitę artystów medialnych, a w 2007 roku ogłoszono światu zjawisko dotychczas marginalizowane jakim był bioart. Jeśli spojrzymy na tę pierwszą ligę wypromowaną przez Ars Elektronica (której wcale nie trzeba śledzić na festiwalu – wystarczy śledzić stronę www) znajdziemy tam wspaniałą wskazówkę – znajdziemy synergię, nowych artystów którzy tworzą przyszłość. Tyle tylko, że dla wielu osób sztuka cyfrowa i sam festiwal w swojej masie zdarzeń kojarzył się często z dziwnymi obszarami działań bliższych jakiejś agencji PR, czy studiom produkcji rozrywki.

Dla tego dziś wydaje mi się rzeczą naturalną i niezbędną dbałość o powtórne wprowadzenie sztuki i postaci artysty do świata “sztuki mediów” (kolejne wygodne pojęcie straciło już znaczenie i szukam nowego – konkurs?) tak samo jak ważne jest wprowadzanie elementów nauk przyrodniczych i technologicznych na uczelnie artystyczne w zakresie większym niż tylko klikanie opcji w kilku znanych komercyjnych programach. W Stanach Zjednoczonych rok temu środowiska uniwersyteckie zaznaczały potrzebę zmodyfikowania lekcji informatyki tak aby uczeń nie doskonalił umiejętności obsługi banalnych programów ale by poznawał podstawy programowania. Zwyczajnie banalna wiedza z zakresu klikania w ikonki jest do zdobycia na zasadzie eksperymentów, forów dyskusyjnych i tutoriali. Nauka programowania z takich źródeł jest niemożliwa jeśli nie posiada się odpowiedniej wiedzy teoretycznej. Tak tez dla artysty istnieje możliwość poruszania się w granicach wytyczonych przez software, lub próba przekroczenia go za pomocą programowania. To jednak jedynie jedna z dziedzin.

Jak więc artysta może posiąść te umiejętności? Przecież młody człowiek decydując się na studia posiada ledwie cień tego co będzie w przyszłości jego twórczą fascynacją. nie jest w stanie świadomie dokonać wyboru drogi – chyba że chce być rzemieślnikiem. Artysta powinien przede wszystkim posiąść wiedzę z zakresu ogólno humanistycznego i metodologicznego. Dopiero ta perspektywa otworzy przed nim obszar zainteresowań nie tylko manualno-praktycznych, ale również filozoficznych.

Osoba posiadająca tego typu kompetencje może posługiwać się rzemiosłem wykonywanym przez inne osoby tak samo sprawnie jak własną manualną robotą. Dla tego ja ze swojej perspektywy jestem zwolennikiem radykalnego zaprzestania nauczania manualnych sprawności artystycznych w celach innych niż rzemieślnicze. Rzemiosło powinno być dodatkiem ukierunkowującym artystę który dokonał świadomego wyboru. W ofercie szkół artystycznych poza takimi narzędziami powinno znaleźć się jak najszybciej interdyscyplinarne nauczanie rzemiosła w placówkach politechnicznych. Wtedy będzie można mówić o kształtowaniu artystów w duchu synergii sztuki i nauki. Zarówno nauki zarówno tej humanistycznej jak i przyrodniczej. Sztuka to filozofia posługiwania się rzemiosłem.

Comments

comments

editor

Michał Brzeziński – transhumanistic, and biosemiotic artist working with fauna flora and micro world, searching for affective language and life origins in matter, using medical media as EEG, GSR, USG interested in transspecies affective communication and sexual interfaces. Combining software and video biology. Creator of Galeria NT (2010). His wide, theory based, artistic and curatorial activity had animated theoretical discourse touching experimental film and video art as independent a-historical and matter-oriented aesthetic area. Curator working with galleries such as the Museum of Art in Łódź, Center for Contemporary Art Łaźnia in Gdańsk.

You may also like...

%d bloggers like this: