FILOZOFIA I SZTUKA

 Jeśli człowiek tworzy dziś jakąś kulturę to jest to kultura wartościowana przez narzędzia zwenętrzne które mogą oddzielić naukowy bełkot generowany przez algorytmy lub spożycie dziwnych substancji, od wartościowych treści. Do walki ze spamem w internecie Google rozwija algorytm Hummingbird tępiący oczywiste bzdury, który ma na celu trafniejsze udzielanie odpowiedzi przez wyszukiwarkę. Wcześniej stworzono algorytm Pinguin tępiacy plagiaty, by wyeliminować spam i farmy linków. Naukowośc generalnie opiera się na przepisywaniu tekstów i kompilowaniu ich w nowe struktury, które często traktowane są autorsko mimo, że nie posiadają wartości innowacyjnej. Taka działalnoć kolekcjonerska uprawiana na polu humanistyki jest raczej metodologią dziennikarza a nie naukowca. Filozofia natomiast często wychodzi poza struktury znakowe ustalone przez innych autorów, tworzy własne uniwersum symboliczne i niemal każdy filozof tworzy własne słowniki, definiuje pojęcia na swój sposób. Jest świadom własnego odczytania tekstów innych filozofów i stroni od nadmiernie częstego zestawiania swoich koncepcji z nimi. Zachowuje wtedy podstawę integralności własnego dyskursu. Odczytanie tego często zmiennego w czasie słownika jest dla nas zajęciem tyleż rozwijającym co hedonistycznym. Zespalanie tych słowników w kulturze dokonało się w tradycji encyklopedycznej i nie można ustawać w tym twórczym rozwijaniu wspólnego języka. powinno się tworzyć nowe pojęcia zamiast używać starych w sposób niezgodny z ich polem semiotycznym. Dla tego dziś ta encyklopedyczna działalność winna być trzonem systemu weryfikacji treści za pomocą algorytmów.

Filozofia jako matka nauk powinna stanowić pole zespalające dla nich, jednak sami filozofowie nie potrafiąc ogarnąć w swych umysłach wyników badań, lub tworząc z nich quasi poetyckie obrazy metaforyczne tracą moim zdaniem rację bytu jako naukowcy. Rozwijają własną tożsamość tak samo jak każdy inny człowiek ale nie tworzą nauki. Filozofia staje się literaturą piękną i tak jak nikt nie nazywa poezji nauką tak też nie powinno się nazywać tego rodzaju refleksji nauką. Refleksja językowa czy literaturoznawcza także jest czymś innym niż literatura piękna przy założeniu że jest możliwa to przetworzenia w modelach logicznych, statystycznych, zestawieniach i wizualizacjach dających wiedzę o literaturze, która jest możliwa do generowania przez użytkownika. Nie wiedzę jako kolejną warstwę narracji ale wiedzę jako bazę danych z której użytkownicy moga skorzystać. Nie korzystamy przecież z gotowych i produkowanych narracji nawet w małym promilu tak bardzo jak bardzo moglibyśmy skorzystac z sensownie poszeregowanej wiedzy. Po co nam traktat o owocach tropikalnych w literaturze staropolskiej? Czasem może się to przydać… ale o ile częściej skorzystamy ze statystycznego zestawu słów, zwrotów, związków frazeologicznych zapisanych w bazie danych – będziemy mogli generować dane do pisania takich tekstów w kilka sekund zamiast tworzyć fiszki i jeździć po świecie na kwerendy całymi latami. Narracje jakie tworzymy w tej chwili to refleksja, literatura humanistyczna na temat muzyki, literatury, sztuki, nauki. Filozofia powinna więc opierać się na konkretnym języku wypracowanym przez nauki specjalistyczne i posługiwać się eksperymentem, badać prawdziwość stawianych np. na polu wręcz klinicznym.

Sztuka w tym kontekście stanowi dla mnie ucieleśnioną formę filozofii. Jest znacznie bardziej godna miana nauki gdyż weryfikuje mętne idee literackie filozofów w praktycznych bytach utopijnych. Poprzez nie dokonuje się też możliwy kontakt filozofii z kontekstem społecznym. Sztuka jest weryfikowaniem literackiej filozofii w praktycznych obiektach, które nawet jeśli nie działają jeszcze tak jak byśmy tego oczekiwali, nawet jeśli ich metodologia nie jest doskonała to jednak pozostają bardzo konkretne i są propozycjami postkonceptualnymi wymagającymi rozwinięcia na polu nauk. Sztuka jest swoistym ucieleśnieniem filozofii i sztuka powinna mieć możliwość wyjścia z garażu do prawdziwego laboratorium, a artyści powinni być traktowani jak konstruktorzy metanarracji na temat nauki niezbędni do tego by nauka stała się czytelną formą komunikacji ze społeczeństwem. Podatnicy powinni widzieć i rozumieć to co swoimi pieniędzmi rozwijają – na tym polega społeczeństwo obywatelskie i demokracja. Bez takiej sztuki sens nauki jest enigmatyczną grą władzy.

Comments

comments

editor

Michał Brzeziński - transhumanistic, and biosemiotic artist working with fauna flora and micro world, searching for affective language and life origins in matter, using medical media as EEG, GSR, USG interested in transspecies affective communication and sexual interfaces. Combining software and video biology. Creator of Galeria NT (2010). His wide, theory based, artistic and curatorial activity had animated theoretical discourse touching experimental film and video art as independent a-historical and matter-oriented aesthetic area. Curator working with galleries such as the Museum of Art in Łódź, Center for Contemporary Art Łaźnia in Gdańsk.

You may also like...

%d bloggers like this: