manifest: ZOEKRACJA

Tekst dotyczy projektu pierwszych transgatunkowych wyborów…

Bądźmy szczerzy. Ilość miejsca do życia na ziemi jest ograniczona. Nie każda istota, która się narodzi będzie mogła żyć wiecznie. Życie wieczne staje się faktem, trans-humanizm zwycięża czasowe uwarunkowania egzystencji ludzkiej. Post-humanizm włącza inne formy życia do obszaru społeczeństwa. Istoty nieludzkie stają się konkurentami człowieka, choć to człowiek tworząc technologie komunikacyjne umożliwił im ten model koegzystencji i konkurencji. Czy jednak każdy człowiek? Nie każdego może być stać na luksus życia wiecznego w nowym trans-gatunkowym świecie. Życie staje się przywilejem który czasowo dostaje każdy i o to należny zadbać by każdy miał możliwość udowodnienia własnej wartości. Nie każdy ma szanse zrobić ze swoim życiem coś co sprawi że będzie mógł zachować młodość i życie – nie każde życie ma uzasadnienie ekonomiczne. Badźmy szczerzy życie wieczne jest już za rogiem, albo tuż tuż… czy może już? Nie wiemy, bo gdyby było to już, wymagałoby testów i byłoby rzeczą elitarną. Wszystko wskazuje na to, że to już bardzo niebawem.

Zastanówmy się jednak chwilowo nad innym krajobrazem – ekonomicznym. Feudalizm, kapitalizm, demokracja, socjalizm – gospodarka w obliczu przemian medialnych. Nośnikiem wartości pieniądza była ziemia i złoża, bogactwa w minerałach, głównie złoto. Następnie dostrzeżono wartość pracy, która stała się nośnikiem wartości pieniądza nowożytnego. Kredyt jako gwarancja pracy i pieniądz jako wynagrodzenie za pracę. Praca polegała na rozmaitych czynnościach. Pieniądz posiadał wartość w towarze, ale towar nie miał trwałości złota, ani łatwości dostosowania się do zmiennych realiów ekonomicznych wynikających z prawa popytu i podaży, jaką ma praca. Popyt na złoto spadł, zaś wartość pracy stale spada ze względu na zbyt dużą podaż i za mały popyt.

Wartość pracy jednak ma poważną wadę jako nośnik wartości pieniądza. Praca w sensie prawnego stosunku pracy pracownika i pracodawcy jest albo jej nie ma. Każdy jednak pracuje i samo życie jest pracą. Pracujemy cały czas wytwarzając hałdy śmieci. Technologia sprawia, że praca w takim sensie jest czymś co raz bardziej bezsensownym. Dzisiaj pracuje za nas technologia a sama technologia nie wymaga tyle pracy by dać miejsce wszystkim w systemie. My pracujemy zyjąc i pozwalając technologii pracować. Początkowo myślano o rewolucji informatycznej jako o czymś co da miejsca pracy, jednak od początku było wiadomo że pracę głównie ona zabierze.

Skoncentrowanie usług wykonywanych maszynowo i kapitału w rękach nielicznych prowadzących czołowe usługi sieciowe dało im nie tylko potęgę wiedzy ale także, a może i przede wszystkim potęgę pracy wykonywanej dla innych w cenach uniemożliwiających innym świadczenie usług. Jedyną pracą jaka ma sens jest praca przy produkcji która będzie tańsza bo biologiczna. Praca która jest świadczona w rejonach biedy która jest gwarantem tego, że bardziej opłaca się zatrudniać dzieci niż maszyny. Na tym polega wciąż dramat wartości życia w ekonomii opartej na pracy. Na tym zasadza się cały świat drobnej wytwórczości, usług i przede wszystkim handlu w krajach rozwiniętych.

Jedynym więc możliwym rozwiązaniem jest rezygnacja z ekonomicznego uzasadniania wartości pieniądza pracą i przejście do modelu w którym wartość będzie uzasadniana życiem. Sam fakt życia powinien mieć przełożenie ekonomiczne. Każdy żywy organizm powinien generować na swoim koncie nie wykonując żadnej pracy tyle pieniędzy by być w stanie zapłacić za żywność, mieszkanie, podstawowe usługi stanowiące bazę życiową takie jak dostęp do internetu i innych mediów pozwalających na pełny udział w społeczeństwie, kupno jednego komputera rocznie, kilku książek w miesiącu i minimum rozrywki. Ta wartość życia musi być przydzielona każdej żywej istocie. Większe zasoby mogą być kumulowane i będą kumulowane przez firmy, które powinny ze swoich podatków utrzymywać cały ten system – nie może być rajów podatkowych i możliwości ucieczki przed nim. Dla tego wszystko należy zacząć od Zoekratycznych wyborów światowych, które dadzą władzę nad całym światem rządowi światowemu. Praca powinna być świadczona głównie przez wykwalifikowane osoby, dla których motywacją będzie zawsze lepsze wykształcenie, lepsze samochody, lepsze mieszkania i jedzenie. Aspirowanie do tej klasy nie może być jednak problemem, a stałe zakusy by zwiększać przepaść między “kategoriami istot żywych” nie mogą opierać się na tworzeniu żadnych kategorii wykluczenia społecznego!

Życie ma byc więc walutą – jest to ten krótki moment kiedy żywy organizm pojawia się na siatce wytycznych ewolucyjnych które dadzą mu szanse na przetrwanie wieczne z lepszym jedzeniem, lepszym powietrzem, lepszym samochodem…

Comments

comments

editor

Michał Brzeziński - transhumanistic, and biosemiotic artist working with fauna flora and micro world, searching for affective language and life origins in matter, using medical media as EEG, GSR, USG interested in transspecies affective communication and sexual interfaces. Combining software and video biology. Creator of Galeria NT (2010). His wide, theory based, artistic and curatorial activity had animated theoretical discourse touching experimental film and video art as independent a-historical and matter-oriented aesthetic area. Curator working with galleries such as the Museum of Art in Łódź, Center for Contemporary Art Łaźnia in Gdańsk.

You may also like...

%d bloggers like this: